O autorze
Wanda Nowicka. Wieloletnia działaczka na rzecz praw kobiet i praw człowieka. Prezeska stowarzyszenia Równość i Nowoczesność (RóNo). Posłanka na Sejm i wicemarszałkini Sejmu VII kadencji. Współzałożycielka Stowarzyszenia Neutrum. Przez 20 lat prowadziła Federację na rzecz Kobiet i Planowania Rodziny. Była ekspertką WHO. Autorka raportów, a także wielu artykułów publikowanych w Polsce i za granicą. Wykładala w szkole Gender Mainstreamingu PAN. Laureatka nagród za swoją działalność w kraju i za granicą. Nowicka z wykształcenia jest filolożką klasyczną.
www.wandanowicka.eu

PiS chce zmusić kobiety do rodzenia uszkodzonych płodów

Prawo i Sprawiedliwość powoli, ale nieustępliwie realizuje plan wprowadzenia zakazu aborcji w przypadku uszkodzenia płodu. Zapowiedział to prezes Kaczyński po Ogólnopolskim Strajku Kobiet 3 października 2016 r., kiedy stwierdził, że kobiety powinny rodzić dzieci z defektami po to, by je ochrzcić, a potem pochować.

Bo choć przestraszył się masowych protestów kobiet w całej Polsce i wycofał się z planu wprowadzenia całkowitego zakazu aborcji, ma świadomość, że druga strona nie odpuści. Nie ustają próby inicjatyw obywatelskich ze strony fundamentalistów. I choć strona liberalna natychmiast reaguje – zgłasza projekt liberalizacji przerywania ciąży i rutynowo już zbiera ponadkonstytucyjną liczbę podpisów, prezes Kaczyński wie, że ojciec Rydzyk i inni nie dadzą mu spokoju, dopóki czegoś nie zakaże.
Wniosek do Trybunału Konstytucyjnego jest zagraniem niezwykle groźnym. Nie ma chyba najmniejszej wątpliwości, jaką decyzję TK podejmie. Na zamówienie polityczne PiS zakaże przerywać ciąże uszkodzone, bezdusznie zmuszając kobiety do rodzenia dzieci z wadami, narażając je na cierpienia, ogromne koszty osobiste i torturę obserwowania nowonarodzonych nieszczęśników, z których część chwilę po porodzie umrze, nierzadko w cierpieniach jak słynne „dziecko Chazana”.
Co więcej, przerzucając odpowiedzialność za tę kontrowersyjną społecznie decyzję na Trybunał, PiS odsunie odium od siebie. Trybunał ma ludzi w nosie, bo i tak jest wybierany przez prezesa, a nie w wyborach powszechnych. Można powiedzieć, z perspektywy PiSu ruch znakomity. Każdy poseł/łanka będą mogli mówić na spotkaniach wyborczych, że to nie oni, tylko Trybunał wprowadzili nieludzkie prawo.
A ubezwłasnowolnione kobiety ostatecznie stracą możliwość podjęcia decyzji w tej kwestii, ale to one do końca życia będą ponosić konsekwencje za decyzję podjętą za nią przez polityków.
Trwa ładowanie komentarzy...