Najgorzej będzie wtedy, gdy Europa uzna kryzys w Polsce za przypadek beznadziejny i nieuleczalny, kiedy przestaną się nami interesować, i co gorsza całkowicie przestaną się z nami liczyć, odsuną od decyzji i funduszy.
PiS nie licząc się z polską racją stanu, naszymi żywotnymi interesami i dobrem obywateli ciągnie nas na dno. Czy nic się nie da zrobić? Czy jest to proces nieuchronny? Czy to choroba wieku dziecięcego, jak świnka, którą trzeba przejść, by się uodpornić na przyszłość, czy to rak, nowotwór, który nas będzie toczyć aż do ostatecznej katastrofy?
